Spanie z dzieckiem w jednym łóżku z perspektywy seksuologa

Spanie z dzieckiem w jednym łóżku z perspektywy seksuologa

Spanie z dzieckiem w jednym łóżku to nadal pewien temat tabu. Dobre to czy złe? A jak ma się do seksu? A jak do rozwoju dziecka? A jak do relacji między rodzicami? Dziś znajoma psycholożka podsunęła mi artykuł, z którym się właściwie nie zgadzam (więc nie linkuje) – a przedstawiona w nim teza zdawała się mówić „spanie z dzieckiem jest złe”. Oto więc moje zdanie w kwestii spania z dzieckiem – małym, większym i bardzo dużym.

Chcę być z wami w zupełności szczera – nie znam badań, które mówią o szkodliwym wpływie spania z dzieckiem w jednym łóżku. Jeśli macie jakieś linki, artykuły albo książki dotyczące tego tematu z chęcią je przeczytam. Wszystko co widziałam do tej pory, a tyczyły się tejże szkodliwości, było tylko teoretyzowaniem.

Teoretyzowanie nie jest złe. Ma jednak jedną ważną cechę, o której warto pamiętać – jest TEORETYCZNE. Znaczy to tyle, że na bazie pewnej bardziej sprawdzonej, czasem przebadanej empirycznie METODY MYŚLENIA wysuwa się wnioski o ewentualnych skutkach danej sytuacji. Przyjmuje się więc w teoretyzowaniu pewne uogólnienia, które pozostaną teorią do czasu, kiedy ktoś inny ich nie przebada i nie poprze twardymi danymi statystycznymi. Cóż, mamy zbyt mało naukowców, aby empirycznie testować każdą teorię. Teorie są nam potrzebne, jednak nie można na ich podstawie twierdzić, że mamy prawo do prawdy bądź racji. Na podstawie teorii możemy uznać, że nasz sposób podejścia do zagadnienia jest spójny z jakąś szerszą koncepcją, szkołą terapeutyczną czy metodą myślenia o świecie.

POCZĄTKI: COSLEEPING – za i przeciw

W pierwszym okresie życia noworodek i niemowlak wiele zyskuje na bliskim kontakcie z rodzicami, także w czasie snu. Akurat na ten temat robione były obserwacje i dzisiaj wiemy już, że zachowanie bliskości sprzyja maluchom w rozwoju. Główne plusy to:

  • wspólne spanie ułatwia nocne karmienie piersią (dzięki czemu mamy i dzieci są bardziej wyspane, a dodatkowo mamy dłużej karmią piersią, co z kolei przekłada się na liczne pozytywne efekty zdrowotne dla matki i dziecka),
  • wspólne spanie sprzyja spokojniejszemu spaniu dziecka, ( dzieci śpiące z rodzicem płaczą cztery razy rzadziej niż te śpiące osobno)
  • wspólne spanie zmniejsza ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej,
  • dzieci śpiące z rodzicami utrzymują optymalny stan fizjologiczny, przez co rozumiemy rytm pracy serca, oddechu i temperaturę
  • dzieci śpiące z rodzicami łatwiej wyrażają swoje emocje, szybciej stają się samodzielne, są mniej lękliwe i rzadziej korzystają z opieki psychiatrycznej

Odnośniki do badań, które potwierdziły powyższe znajdziecie na końcu tego artykułu. I choć badania te wcale nie są najnowsze do naszej mentalności chyba nadal nie dotarło, że mali ludzie, tak samo jak duzi ludzie, lubią czuć bliskość swojego stada w czasie snu. Potrzebujemy poczucia bezpieczeństwa, akceptacji i miłości, który daje nam wspólny sen.

Kiedy dziecko powinno spać samo

To pytanie, które nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jeśli niemowlak śpi sam w swoim pokoju i jest do tego przyzwyczajony może nie chcieć spać nigdzie indziej. Z drugiej strony, jeśli budzi się w nocy i podczas snu szuka bliskości rodzica – to co jest w tym złego?

Problem pojawia się, gdy nasze rozważania przeniesiemy z niemowlaka na przedszkolaka, że nie wspomnę już o 8latku. Od razu pojawia się myśl „jak to? taki duży i śpi z mamą?”. Kiedy jest się zbyt dużym, aby spać z rodzicem?

Pamiętam swoją jedną klientkę, która mając lat blisko czterdzieści, gdy jej mama ciężko zachorowała czuła bardzo silną potrzebę spania blisko niej. Wszyscy wtedy mówili, że to normalne, że się martwi o mamę, że chce być blisko niej, że szykuje się do pożegnania…

Co więc nas niepokoi w tym, że przedszkolak czy ośmiolatek chce spać z rodzicami?

Ano chodzi o seks.

Dziecko jest istotą seksualną. Spanie razem jest intymne. Czy dziecko nie jest seksualizowane przez tak bliski kontakt z rodzicami? Jak ma wyglądać seks rodziców w takim układzie? Czy partnerzy się od siebie nie odsuną mając przez tych powiedzmy osiem lat „lokatora” w łóżku? Czy nie wychowamy „maminsynka” niezdolnego do dorosłego związku z kobietą albo nieporadnej życiowo „córeczki tatusia” ?

Kiedy myślimy o tym w sposób tradycyjnie przyjęty trzeba by powiedzieć „dzieci marsz do swojego łóżka” i tej wersji się trzymać. Znam moich kolegów po fachu, którzy swoim klientom dosadnie proponują takie rozwiązanie. Wiem też, że każda pojedyncza sytuacja jest inna i nie sposób podać jednej ogólnej recepty, jednak osobiście nie uważam, aby wyprowadzenie dziecka z sypialni było koniecznym czy jedynym sposobem działania.

Zwykle bowiem dochodzi do pomieszania dwóch, jeśli nie trzech perspektywy. Pozwólcie więc, że opowiem o każdej z tych perspektyw z osobna.

Perspektywa: rodzice jako para

Jeśli rodzice mają być parą to ważne jest, aby ich życie seksualne było dostosowane do ich potrzeb, satysfakcjonujące i inspirujące. Do tego, aby życie seksualne było udane potrzebne są zaspokojone pewne warunki. Pierwszym z nich jest potrzeba wzajemnej bliskiej relacji, intymności, czasu jedynie dla siebie.

Zwykle przestrzenią do seksualnych uniesień jest właśnie sypialnia. Dzieląc ją z dzieckiem sprawiamy, że tracimy miejsce eksploracji siebie w roli kochanków.

Z tej perspektywy istotne są wszystkie pytania, które pozwolą nam jako parze cieszyć się swoją cielesnością. Wymaga to wypracowania nowego podejścia, kreatywności, gotowości na zmiany.

Perspektywa: my (para) jako rodzice

Żyjąc razem i wychowując dziecko/dzieci zmagamy się z różnymi trudnościami. Mamy lepsze i gorsze dni. Czasem konflikty trwają długo, tak długo, że wręcz zapominamy, że kiedyś było dobrze i się kochaliśmy. Jeśli dziecko chłonie taką atmosferę relacji między rodzicami w pewnym momencie może poczuć się odpowiedzialne z jedno z rodziców. Sytuacja, gdy dorosły rodzic wybiera spanie z dzieckiem jako substytut bliskości z inną osobą dorosłą jest niezdrowa dla dziecka – jednak przyczyną nie jest bliska więź z dzieckiem czy cosleeping a trudności w relacji.

Z tej perspektywy są więc pytania dotyczące tego jak jest w naszej relacji. Czy się wspieramy w różnych aspektach naszego życia? Jacy dla siebie jesteśmy? Jak chcemy sobie okazywać szacunek i bliskość? W jaki sposób możemy rozmawiać o trudnościach? Co mamy do pokazania naszym dzieciom?

W sytuacji, gdy dziecko jest wykorzystywane jako zastępca dorosłego albo jako powiernik sekretów jednego z rodziców wspólne spanie rzeczywiście może utrwalać niezdrowe schematy. Są to sytuacje, którymi powinien zająć się terapeuta.

Perspektywa: dziecko jako przyszły dorosły

Ostatecznie zaś spójrzmy na sytuację oczami dziecka: naturalnym elementem bliskości jest bliskość w czasie snu. To w tym momencie jesteśmy najbardziej bezbronni. Potrzebujemy więc poczucia bezpieczeństwa, ochrony. Właśnie tego dzieci w sposób odruchowy szukają u rodziców – akceptacji, miłości i obrony.

Dziecko kładąc się spać z rodzicami nie zastanawia się nad tym, jak to wpłynie na jego późniejsze życie. W sposób przynależny dzieciom dąży do zaspokojenia swojej potrzeby TU i TERAZ. 

Jednak rodzice analizują i zastanawiają się. Czy przez spanie z nami nie zaburzy swojego rozwoju seksualnego? Czy nie powinien/powinna być już bardziej samodzielna?

Czy spanie razem z dzieckiem wpływa na jego rozwój seksualny?

Rozwój seksualny dziecka jest o wiele bogatszym zagadnieniem niż wspólne spanie. Nie znam badań obrazujących jak cosleeping lub długi cosleeping wpływa na rozwój seksualny człowieka. W czasie rozwoju seksualnego uczymy się jednak pewnych norm społecznych i sposobów zachowania. Jeśli więc należysz do grupy osób, które zastanawiają się czy wspólne spanie z dzieckiem może mieć wpływ, a jeśli tak to jaki, na rozwój seksualny malucha zastanów się:

  • czego uczysz dziecko poprzez wspólne spanie?
  • jakie potrzeby dziecka zaspakajasz?
  • czy znasz inne sposoby na zaspokojenie potrzeb z powyższego punktu?
  • co, oprócz wspólnego spania, mówisz dziecku o seksie, bliskości, intymności?
  • jak traktujesz temat seksualności?

Wspólne spanie, które jest wynikiem akceptacji dziecka, jego granic i jego potrzeb, które zapewnia wszystkim zaangażowanym poczucie bezpieczeństwa i bliskości, które jest w zgodzie z wszystkimi członkami rodziny w moim odczuciu rzeczywiście niesie ze sobą mocny przekaz. Przekaz ten mówi „Ty jesteś ok i ja jestem ok, akceptuję to jaki jesteś, szanuję Twoje granice, zawsze gdy chcesz możesz odejść do swojego łóżka”.

Dziecko decyduje kiedy odejść

Rodzice, którzy śpią z dziećmi od początku przestrzegają pewnych reguł. Na samym starcie są to wytyczne dotyczące bezpieczeństwa. W późniejszym czasie taką zasadą jest zadbanie o danie dziecku możliwości do swobodnego rozwoju i podejmowania decyzji. Dziecko ma więc swoje miejsce w domu, swoje łóżko i swój pokój – czyli miejsce, w którym jeśli chce może pozostać samo.

Niektóre dzieci sypiają wtedy w różnych miejscach – raz u siebie, raz z rodzicami, raz z rodzeństwem. Inne mówią, że chcą do swojego łóżeczka, jeszcze inne chcą zostać z rodzicami. W pewnym momencie przychodzi jednak czas, że maluch chce spać sam. Jest to element rozwoju, stawiania granic i budowania wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa.

Rodzic decyduje, że już dość

Inna sytuacja ma miejsce, gdy to jeden z rodziców mówi, że już dość wspólnego spania. Powody tej decyzji mogą być różne. Ważne jest to, że skoro w cosleepingu chodzi o szanowanie wzajemnych granic (, to rodzic również ma prawo powiedzieć „stop”.

Jeśli to rodzic decyduje, że pora na osobne sypialnie to warto przeprowadzić ten proces spokojnie, tłumacząc dziecku swoje odczucia, potrzeby i wyjaśniając jak będzie wyglądać nowa rzeczywistość. W okresie przejściowym malec może potrzebować większej uwagi i wsparcia ze strony rodzica.

Jest też trzecia opcja. Właściwie to pytanie, z którym zgłasza się do gabinetu całkiem sporo par. Pytanie to brzmi: jak zachować erotyczny związek jeśli śpimy wspólnie z dzieckiem. To długi temat, którego nie chciałabym omówić „po łebkach” dlatego opowiem wam o nim w kolejnym wpisie.

Podsumowując…

z mojej perspektywy daleko idącym teoretyzowaniem jest powiedzenie, że spanie z „większym” dzieckiem jest seksualizowaniem malucha. Ciężko również samo wspólne spanie uznać za objaw niezdrowych relacji partnerskich. Są jednak specyficzne sytuacje w związkach, kiedy spanie z dzieckiem może w nim utrwalać niezdrowe schematy – jednak są to problemy rodziców, które powinny być rozwiązane poza dzieckiem i bez ingerowania w przestrzeń malucha.

Już we wrześniu rusza kurs on-line  „Moje dziecko się masturbuje” – poradnik dla rodziców, którzy nie wiedzą co zrobić z zachowaniami seksualnymi dziecka. Zapisz się na listę oczekujących:

Obiecane badania dot. cosleepingu:

  1. McKenna, J., et al, “Experimental studies of infant-parent co-sleeping: Mutual physiological and behavioral influences and their relevance to SIDS (sudden infant death syndrome).” Early Human Development 38 (1994)187-201.
  2. C. Richard et al., “Sleeping Position, Orientation, and Proximity in Bedsharing Infants and Mothers,” Sleep 19 (1996): 667-684.
  3. Touch in Early Development, T. Field, ed. (Mahway, New Jersey: Lawrence Earlbaum and Assoc., 1995).
  4. “SIDS Global Task Force Child Care Study” E.A.S. Nelson et al., Early Human Development 62 (2001): 43-55
  5. A. H. Sankaran et al., “Sudden Infant Death Syndrome and Infant Care Practices in Saskatchewan, Canada,” Program and Abstracts, Sixth SIDS International Conference, Auckland, New Zealand, February 8-11, 2000.
  6. D. P. Davies, “Cot Death In Hong Kong: A Rare Problem?” The Lancet 2 (1985): 1346-1348.
  7. N. P. Lee et al., “Sudden Infant Death Syndrome in Hong Kong: Confirmation of Low Incidence,” British Medical Journal 298 (1999): 72.
  8. S. Fukai and F. Hiroshi, “1999 Annual Report, Japan SIDS Family Association,” Sixth SIDS International Conference, Auckland, New Zealand, 2000.
  9. E. A. S. Nelson et al., “International Child Care Practice Study: Infant Sleeping Environment,” Early Human Development 62 (2001): 43-55.
  10. P. S. Blair, P. J. Fleming, D. Bensley, et al., “Where Should Babies Sleep – Along or With Parents? Factors Influencing the Risk Of SIDS in the CESDI Study,” British Medical Journal 319 (1999): 1457-1462.
  11. SIDS book, page 227, #162
  12. P. Heron, “Non-Reactive Cosleeping and Child Behavior: Getting a Good Night’s Sleep All Night, Every Night,” Master’s thesis, Department of Psychology, University of Bristol, 1994.
  13. M. Crawford, “Parenting Practices in the Basque Country: Implications of Infant and Childhood Sleeping Location for Personality Development” Ethos 22, no 1 (1994): 42-82.
  14. J. F. Forbes et al., “The Cosleeping Habits of Military Children,” Military Medicine 157 (1992): 196-200.
  15. D. A. Drago and A. L. Dannenberg, “Infant Mechanical Suffocation Deaths in the United States, 1980-1997,” Pediatrics 103, no. 5 (1999): e59.
  16. R. G. Carpenter et al., “Sudden Unexplained Infant Death in 20 Regions in Europe: Case Control Study,” Lancet 2004; 363: 185-191.

Comments

comments